Strona główna | Użytkownicy | Grupy | Szukaj | Rejestracja |
 
| Rejestracja

Serwer War3 cs Warcraft 3 mod 80.72.41.210:27228 [S/NS] steam
Serwer Diablomod Diablomod 194.149.88.242:27017 [S/NS] steam
Serwer FFA FFA 193.33.177.14:27231 [S/NS] steam
Serwer Pokemod Pokemod 91.210.130.90:27004 [S/NS] steam
Serwer Minecraft Minecraft mc.volta-sq.pl:32403 1.2.4
Serwer Teamspeak 3 TeamSpeak ts.volta-sq.pl 3.0

Humor Dobry humor wskazany!

Odpowiedz

Odsłon tematu: 7044  
Stare 30-07-09, 20:08   #1

 
Michu
 
Wiek: 20
Posty: 138


forumowe żarciochy ; D

ponieważ nie znalazłem takiego ogólnego tematu z żartami to go zakładam ; ) niech każdy kto będzie miał coś ciekawego dodaje tutaj żarty...

Mały zajączek budzi się rano i idzie nad rzeczkę. Zaczyna się przeciągać po przespanej nocy i mówi:
- Oj zajączek jak się wyśpi to jest w stanie każdemu nawalić.
W tym samym momencie w lustrze rzeki dostrzega niedzwiedzia i szybko dodaje:
- Ale jak się nie wyśpi to straszne głupoty ********.

--------

Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem.
- Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę!
- To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód.
- No... masz szczęście.

--------

Przez pustynie zasuwa kangur. Zatrzymuje sie .
Z torby wysuwa sie glowa pingwina .
Pingwin rozglada sie i puszcza pawia .
W tym samym czasie na biegunie polnocnym maly kangur tupie z zimna i
cedzi:
- Pier****na wymiana studentow!
  Cytuj
Stare 02-08-09, 20:14   #2

 
GregoRy
 
Wiek: 20
Posty: 53


Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ułożyły zdanie, w którym
będzie nazwa ptaka. Zgłasza się Jaś:
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
- No, może być. Ale zdania z dwoma ptakami już nie ułożysz.
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wyrznął orla - przyjmuje
wyzwanie Jaś.
- A z trzema ptakami ?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla i puścił
pawia.
- A z czterema ptakami, cwaniaczku ?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym
puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
- A z pięcioma ptakami ?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym
puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.


Umarł stary pobożny ksiądz - poszedł do nieba i staje przed Św. Piotrem. Św. Piotr pyta -faktycznie byłeś pobożny, nigdy nie zgrzeszyłeś nawet myślą ?
Nie, mówi ksiądz. Ale Św. Piotr dalej go wypytuje Ksiądz ukradkiem zagląda przez bramę do nieba patrzy, a tam z jego parafii taki obrzępałą Józik kierowca autobusu chodzi sobie po niebie. Ksiądz mówi: Św. Piotrze ale to niesprawiedliwe, całe życie żyłem w celibacie, a Józik to nawet do kościoła nie chodził a już po raju spaceruje A Św. Piotr na to:
bo widzisz, ty jak odprawiałeś mszę to cały kościół spał, ale jak Józik prowadził autobus to wszyscy się modlili.


- Dlaczego blondynka poprzestała na trzecim dziecku?
- Bo słyszała, że co czwarty urodzony człowiek to Chińczyk.


Po co idzie blondynka na cmentarz o północy?
- Żeby ją strach przeleciał.


Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of coz rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu:
- Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Teraz kolej Zajączka:
- A ja chciałbym motorek.
Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk-bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej:
- Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk-bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali:
- Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz
Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym:
- A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.


Chruszczow przyjechał do kołchozu.
- Dobrze wam się żyje? - zażartował Chruszczow.
- Dobrze! - zażartowali kołchoźnicy.


Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.


Dlaczego blondynki kłócą się wsiadając na motor?
- Bo każda chce siedzieć przy oknie.


Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze boli mnie wątroba
- A pije pan? - pyta lekarz
- Piję, ale nie pomaga.


Rozmawiaja owoce egzotyczne.
- Jestem kiwi. Co każdego ożywi.
- Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina.
- Jestem marakuja.. yyyyy... nie wiem, co powiedzieć...


Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A ch*j ich wie skąd oni się biorą...


W straży pożarnej dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzień dobry,czy to ZUS? - Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak. - Ale jak przyjemnie tego posłuchać!


- Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon?
- Myszko..


Wraca informatyk do domu, patrzy,a żona naga w łóżku z obcym Chłopem. A oczy u nich jakieś Takieś chytre. Rzuca się do kompa...faktycznie: zmienili hasło.


Pewnoego dnia żona wraca do domu z pierścionkiem z wielkim diamentem. Mąż pyta zdziwiony:
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Tydzień później żona wraca w nowym, lśniącym futrze.
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Po kolejnym tygodniu żona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywiści powtarza wyjaśnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi męża:
- Przygotuj mi, kochanie, kąpiel!
Po chwili wchodzi do łązienki i widzi, że mąż napuścił do wanny tyle wody, że ledwo zebrała się kałuża w okolicy korka.
- Co to ma znaczyć, to ma być kąpiel?!
- Kochanie, chyba nie chcemy, żeby zamoczył sie Twój kupon?

Pozdro
  Cytuj
Stare 02-08-09, 20:32   #3

 
Rzul3k
 
Wiek: 25
Posty: 5,078


Mąż wraca do domu cały Happy bo wygrał milion w totka.
Zwraca się miło do żony: Pakuj się
Żona pyta: Wyjeżdżamy?
Mąż odpowiada: NIE, WYPIERDA...!!! DDD

---------- Post added at 21:32 ---------- Previous post was at 21:25 ----------

Przy barze spotkali się Francuz, Niemiec, Amerykanin i Polak. Dyskusja zeszła na temat patriotyzmu i padło pytanie, z czego każdy jest dumny. Francuz mówi:
- Ja jestem dumny z naszych kobiet - są symbolem seksu i elegancji na całym świecie.
Na to Niemiec:
- Ja jestem dumny z naszych rzemieślników, a zwłaszcza stolarzy - robią najlepsze meble na całym świecie.
Amerykanin:
- Ja jestem dumny z CIA - wie co, gdzie, kiedy i z kim na całym świecie.
Wreszcie Polak:
- A ja jestem dumny z siebie - dziesieć lat temu kochałem się z jedną Francuzką na niemieckim stole, a CIA nie wie o tym do dzisiaj!

Młody chłopak dostał wreszcie ukochane prawo jazdy. Poprosił więc swojego ojca, pastora, o pożyczenie samochodu. Ten powiedział mu:
- Słuchaj, zawrzyjmy układ. Poprawisz trochę oceny w szkole, będziesz częściej czytał Biblię i zetniesz włosy to o tym pogadamy.
Po jakimś miesiącu chłopak przyszedł do ojca z tą samą sprawą i tym razem usłyszał:
- Synku jestem z ciebie naprawdę dumny. Poprawiłeś stopnie, dokładnie studiowałeś pismo, tylko wiesz, zetnij jeszcze te włosy.
- Ale tato - odpowiedział syn. - Czytam tę Biblię i wiesz, każda większa postać jak Samson, Mojżesz, Noe, ba, nawet Jezus, miała długie włosy..."
- No widzisz synku... i zapier*alali na piechotę!
  Cytuj
Stare 02-08-09, 21:42   #6

 
Sqarge^
 
Posty: 1,469


dobre xD , to coś o Tobie radzio ! Taki ave szatan troche :P
  Cytuj
Stare 03-08-09, 03:10   #7

 
Vincent
 
Wiek: 21
Posty: 2,382


Cytat:
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze boli mnie wątroba
- A pije pan? - pyta lekarz
- Piję, ale nie pomaga.
Podoba mi sie, pasuje do mojej osoby.

Taki zarcik na miejscu:

Dlaczego Radeon swieci sie wkladajac palce do kontaktu?
-Bo jest tam duzo Voltow.

Nie brac doslownie, a raczej z metafora Mam nadzieje, ze znajdzie sie choc jeden ktory zalapie.
  Cytuj
Stare 03-08-09, 08:28   #8

 
As?!
 
Wiek: 18
Posty: 1,485


haha;D duzo voltow;P dobre
Stoi Jasiu i patrzy na ksiedza, ktory zbija plot.
-Na co tak patrzysz dziecko-pyta sie ksiadz.
-Czekam co ksiadz powie, jak sie ********** w palec.
  Cytuj
Stare 03-08-09, 09:02   #9

 
Edoc
 
Wiek: 20
Posty: 3,296


Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu
mężowi wrócę o północy.
-Obiecuje ci kochanie, nie wrócę ani minuty później - powiedziałam
i wybyłam.
Ale, impreza była cudowna! Drinki, balety, znów drinki, znów balety,
i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, ze zapomniałam o
godzinie.
Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem. Wchodzie do domu, po cichutku
otwierając drzwi, a tu słyszę ta wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała
3 razy. Kiedy się zorientowałam, ze mój mąż się obudzi przy tym kukaniu,
dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy.
Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery ****, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy po prostu uniknęłam awantury z mężem.
Szybciutko położyłam się do łóżka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha. Rano, podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciłam z imprezy, wiec mu powiedziałam, ze o
samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział,
nawet nie wyglądał na podejrzliwego.
Oh, jak dobrze, jestem uratowana. - pomyślałam i prawie otarłam pot
z czoła.
Mój mąż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc:
-Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką.
Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem:
-Taaaak A dlaczego, kochanie?
A on na to:
-Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem ? nie wiem
jak to zrobiła - krzyknęła 'O ku..a!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w
korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła
jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem,
powaliła się kolo mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego baka i
szybko zaczęła chrapać........
  Cytuj
Stare 03-08-09, 11:11   #11

 
Luczjano
 
Wiek: 21
Posty: 397


haha jaka ona mądra 9x hahaha ^
  Cytuj
Stare 03-08-09, 13:24   #12

 
Michu
 
Wiek: 20
Posty: 138


Obecnie znana deklinacja poszerzona została o dodatkowe
odmiany:
1. Mianownik - kto? co?
2. Dopełniacz - kogo? czego?
3. Celownik - komu? czemu?
4. Biernik - kogo? co?
5. Nadrzędnik - z kim? z czym?
6. Miejscownik - o kim? o czym?
7. Wolacz - o!
----
8. Intymnik - kto z kim?
9. Wygryźnik - kto kogo i dlaczego?
10. Łapownik - kto komu ile?
11. Przypierdolnik - komu? w co?
12. Przypierdolnik materialny - komu? w co? za ile?
13. Powodnik - dlaczego ja?
14. Dziwnik - ke?
15. Rządownik - kwa? kwa?
16. Złodziejnik - komu? gdzie? ile?
17. Politycznik - koalicja? z kim? dlaczego? po co?
18. Powybornik - co ja k***a zrobilem?

------

Dyrektor do sekretarki
- Proszę wysłać informację, że zebranie zarządu odbędzie się we wtorek.
- A jak się pisze: "wtorek" czy "wtoreg"?
Dyrektor sięga po słownik, długo go wertuje, po czym mówi:
- No, dobra, niech pani napisze, że w środę. Przeszukałem wszystkie hasła na "f", ale "ftorku" nie było...

-------

Koniec roku szkolnego. Pod wieczór matka zagląda do pokoju córeczki i
znajduje na łóżku następujący liścik:


Droga Mamo!
Nareszcie koniec szkoły. Dla mnie już na zawsze. Jestem od dawna
zakochana i postanowiliśmy z moim chłopakiem wreszcie się urwać. Wiem,
ze Tobie się to nie spodoba ale on jest taki słodki!Te jego tatuaże i
piercing na każdym kawałku ciała...A ten jego motocykl!Ali (tak nazywa
się mój miły) twierdzi, ze jazda na nim w kasku to grzech.Ali jest
kompletnie na moim punkcie zwariowany. Mowi, ze go uratowałam,bo ten
alkohol i prochy by go w końcu zabiły...Aha, i najważniejsze. Będziesz
miała wnuka! Tak się cieszę! Kolega Alego ma gdzieś w lesie drewniana
chatkę. Trzeba ja wyremontować i nie ma w niej światła ani wody ale to
będzie nasz nowy dom. Nie martw się! Będziemy mieli z czego żyć. Ali ma
kapitalny pomysł. Będziemy uprawiać marihuanę i sprzedawać ją w mieście.
Ma być z tego kupa forsy. Tak się cieszę ! I nie martw się prosze.
Wkrótce będę miała 14 lat i naprawdę mogę na siebie sama uważać. Mam
tylko nadzieje, ze szybko pojawi się ta szczepionka przeciwko AIDS.
Alemu bardzo by to pomogło...
Twoja ukochana córeczka.

P.S.
Wszystko to bzdura!!! Jestem u Krychy i oglądamy telewizje.
Chciałam Ci tylko uświadomić, ze są gorsze rzeczy niż to świadectwo,
które znajdziesz na nocnym stoliku.
Buziaczki

-------

Przyszedł na pocztę Roman Giertych wypłacić pieniądze z konta, ale zapomniał
dowodu. Kasjerka tłumaczy:
- Nie mogę wypłacić pieniędzy, dopóki nie udowodni mi Pan swojej tożsamości.
- No jak to? Ja jestem Roman Giertych, Liga Polskich Rodzin, komisja
śledcza...Niech się Pani zapyta kogo bądź!
- Ponieważ nie ma Pan przy sobie dowodu, niech Pan w jakiś inny sposób
potwierdzi swoją tożsamość - zgadza się kasjerka.
- A niby w jaki sposób? - pyta zdziwiony.
- Kilka dni temu w takiej samej sytuacji był poseł Lato. Zagrał z
naczelnikiem w piłkę i wypłaciłam mu pieniądze bez problemów, poseł Gabriel
Janowski odtańczył kazaczoka sejmowego i także otrzymał przelew bez
dowodu...Niech Pan także coś wymyśli...
Roman Giertych podrapał się po głowie, zamyślił się, zapadł w siebie z
wyjątkowo nawet jak na niego inteligentnym spojrzeniem. Po dłuższej chwili
odzywa się do kasjerki:
- Wie Pani, same głupoty mi w tej chwili przychodzą do głowy...
- Wspaniale pośle Giertychu! Wspaniale!!! Wypłacić Panu w drobnych czy bez
różnicy?

pozdro :P
  Cytuj
Stare 11-08-09, 12:56   #13

 
GregoRy
 
Wiek: 20
Posty: 53


Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce
P: Dokumenciki prosze
D: Nie mam dokumencików
P(usmiechnieoty): Aha, bez dokumencików jeździmy?
D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów,
mam jeszcze tydzien na wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy - wszystko się zgadza ...
obchodzi samochód patrzaoc badawczo, uśmiecha sie szeroko i mówi:
P: No prosze jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach ?
D: A tak, prosze bardzo - mienie przesiedleńcze,
mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy - wszystko się zgadza ...
Poirytowany każe otworzyć bagaznik.
W bagażniku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko sie zgadza ...
P(zbaranialy): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozic zwłok
D: Prosze tu jest pozwolenie na transport zwłok,
jutro pogrzeb w kaplicy Świętego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko sie zgadza ...
Zdesperowany zagląda do bagażnika i zauważa coś
Pyta triumfalnie:
P: A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument: Prosze bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka ...




Poznał chłopak dziewczynę. Po kilku spotkaniach ona zdecydowała się zaprosić chłopaka na obiad niedzielny do rodziny. W związku z tym, że chłopak pochodził z biednej rodziny i nie miał za wiele kasy, nie wiedział za bardzo w co ma się ubrać i co zrobić żeby dobrze się zaprezentować. Po chwili zastanowienia wpadł na genialny pomysł. Przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc w połączeniu ze starymi dżinsami i kurtką skórzaną będzie git. Poszedł do szopy, odgarnął całe to siano, którym pojazd był przykryty i... zamarł. Junak był cały zardzewiały. Już prawie się załamał, gdy wpadł na genialny pomysł. Wysmaruje
go wazeliną... Jak pomyślał tak zrobił, junak świecił się jak psu jaja. W niedziele pojechał do dziewczyny, ona czekała na niego przed wejściem i mówi:
- słuchaj Kaziu, pamiętaj o jednej rzeczy, po zjedzeniu
obiadu nie wolno Ci się odzywać. Kto pierwszy to zrobi, ten myje wszystkie gary... No taka jest u nas tradycja Kaziu mysli niech będzie, no problemo, chyba ich porypało jeżeli myślą, że ja, gość będe mył te gary.
Weszli do domu, kwiatuszki dla mamusi, dzień dobry, witamy itp.
Obiad minął bez problemu, wszystkim smakowało, skończyli jeść i... cisza nikt się nie odzywa. Ojciec myśli: co ja się będę odzywał, robiłem na nockę a teraz miałbym te gary myć. Nigdy w życiu, siedzę cicho. Matka myśli: no chyba ich poczesało jeśli myślą, że się odezwę. Cały dzień gotowałam, a teraz miałabym zmywać. A tam ta patelnia jest tak urypana... Nie ma mowy siedzę cicho Dziwczyna myśli: Żeby tylko Kazik się nie odezwał... Kazik mysli: porąbani, przyszedłem w gości i myślą, że będę gary mył??? Mineła godzina i cisza Kazik się wkurwił, wziął swoją dziewczynę, położył na stole, zdjął majtki i zerżnął Ojciec myśli: a co mnie to obchodzi, pewnie dyma ją codziennie, ja się tych garów nie chce Matka myśli: w ***** to mam, jak pomyśle o tej patelni to mi się słabo robi Mija dwie godziny i ciszaKazik się wkurwił, wziął matkę, położyl na stół i ją zerżnął Ojciec myśli: !@#$% mać, przegiął pałę, ale ja to mam w *****. Całą noc charowałem a teraz będę garki mył? Dziewczyna myśli: grunt żeby się tylko Kazik nie odezwał
Mijają trzy godziny i cisza ale... zaczął padać deszcz... Kazik podbiega do okna, patrzy a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Załamany myśli: Ch.., odezwę się. - Czy macie może wazelinę???
A ojciec na to: - To ja już może umyje te garki...
  Cytuj

Odpowiedz

Tagi
zarciochy, forumowe


Podobne wątki dla: forumowe żarciochy ; D
Temat Forum
Forumowe $ za kody z nakrętek! Zamienię



Ostatnio wyszukiwane
battlefield 3 multiplayer na piracie counter strike 1.6 download non steam counter strike 1.6 non steam counter strike 1.6 non steam download cs 1.6 download non steam cs 1.6 download non steam v32 cs 1.6 non steam cs 1.6 non steam download cs 1.6 non steam download v32 cs 1.6 non steam pobierz cs download non steam cs non steam download cs non steam pobierz diablo mod download cs 1.6 non steam ffa forum cs mapy cs mapy do cs mapy do cs 1.6 phoenix download phoenix program pobierz cs 1.6 non steam polskie serwery cs prototype spolszczenie ronaldo messi tapety na telefon 240x320 ujarani volta sq volta-sq.pl bieganie zespół weselny warszawa okruch.katowice.pl ts-rejs Program TV